Nowa powieść autorki bestsellerowej „ Kobiety dość doskonałej”! Wojny światowe w małżeństwie mogą się toczyć o wideoodtwarzacz upieczony w piekarniku i męskie skarpetki wyniesione do rangi ostatniego bastionu męskości. „ Furia mać!” to książka niezwykła. Pełna pasji, mocna, bezkompromisowa, trafiająca w sedno. Sylwia Kubryńska to już marka, której znakiem firmowym jest pasja i styl. Nazywa rzeczy po imieniu, nie lukrując i mając w nosie, że naraża się (a bardzo naraża!) wszystkim ważniakom dookoła. Kobieta narrator – jej znak firmowy plus skrzący się humor i złośliwy zmysł obserwacyjny tworzą fabułę, od której nie sposób się oderwać. No i jeszcze jeden ogromny atut tej książki: oprócz tradycyjnych wątków damsko – męskich i świetnie ujętych – politycznych – pojawia się w niej postać matki, która… zresztą, przeczytajcie same (i sami)! Od „ Furii mać!” po prostu nie można się oderwać. Eliza Michalik Sylwia Kubryńska to kobieta sejsmograf. Rejestruje aktywność kobiecej duszy. Zapisem są jej kolejne powieści, pisane z pasją, energią, talentem i wspaniałym poczuciem humoru. Czytając, łapiemy kontakt z tym, co w nas buzuje, co nas roznosi, co nam nie daje spać. Z tym, czego nam niby nie wolno czuć, bo przecież dziewczynki powinny być grzeczne. Nie bądźcie grzeczne, czytajcie Kubryńską. Paulina Młynarska Kubryńska w swojej prozie mówi głośno to, co same sobie mówimy pod nosem w atakach furii na źle urządzony świat. Jej książki to pocisk, petarda, która wali głośno i skutecznie. Plus talent literacki i poczucie humoru, które nie opuszcza jej w najczarniejszych momentach. Lubię to! Anna Dziewit-Meller