Klinika Języka978-83-6704-447-997883670444792026-03-12polaco (Polonia)252Softcover
Żydzi Królestwa Polskiego w dobie Powstania Listopadowego
SISchiper Ignacy- 2026
- primera publicación
- 252
- páginas
- polaco
- idioma
- 1
- edición
Jakie było położenie gospodarcze tej blisko 400.000-ej masy żydowskiej w przededniu i podczas powstania? Nie posiadając cyfr statystycznych o strukturze gospodarczej Żydów z tej epoki, cytujemy kilka charakterystycznych uwag, jakie dały się słyszeć w tym czasie. Oto co pisze o nich hr. Antoni Ostrowski, który podczas powstania starał się w stosunku do Żydów odegrać rolę Lafayetteʼa: „ Zaledwie im (tj. Żydom) wegetować wszędzie dozwolono – czytamy w jego „ Pomysłach o potrzebie reformy towarzyskiej”[1] – los Żydów od fantazji rządzących zależał. Przepędzano ich ze wsi do miast, z miast mniejszych do większych; w miastach zaś z jednej ulicy na drugą; oznaczano, po wiele familii, głów, może się mieścić w pomieszkaniu jakim, pod tymi lub innymi warunkami trudnić się zarobkami, wszędzie Żydów niżono, niepokojono, nigdzie im nie podano szczerze, z dobrą wiarą środków do wybrnięcia z niedoli”. Obraz przeważającej liczby Żydów – podkreśla Ostrowski – „ niestety ujmującym nie jest”. Większość to „ prawdziwi północny Lazzaronis, z przebiegów i zabiegów swych bardzo nieobfite zbierają zyski; zaledwie, że głód swój opędzić są w stanie i zapłacić ⅕, czasem ⅓ część komornego… wegetują od dnia do dnia o kawałku chleba… Z podłego i nędznego zarobku zbiera Żyd i formuje sobie kapitalik 100-200 zł, z którym się puszcza na mały handel przekupnika, kramarszczyzny; jeżeli przekupnika, idzie na wsie, tam od włościanina kupuje to kurę, to jaja, to trochę zboża, poddaje mu za to to soli, to innych wiktuałów miejskich i wraca do miasteczka, sprawować nowego rodzaju monopolizm. Jeżeli się Żyd wyższego dorobi kapitału, 1000-2000 zł, na wyższą też skalę jest przekupnikiem
Ediciones
1 edición · ordenar: más recientes
Klinika Języka978-83-6704-447-997883670444792026-03-12polaco (Polonia)252Softcover