Ten tomik powstał jako wynik współdziałania Piotra Kasperowicza i Piotra Szreniawskiego. Ten drugi, który od jakiegoś czasu czyta wiersze tego pierwszego, zaproponował dostarczenie materiałów z możliwością przekształcenia ich w wiersze. Kasperowicz zgodził się zmontować na nowo słowa Szreniawskiego. Szreniawski sumiennie dostarczał opisy zdarzeń wokół siebie, dodając pseudonaukowy słowotok, a Kasperowicz wydobywał z tych treści poetyckość. Potem Szreniawski zaproponował zmiany, na które Kasperowicz w większości się zgodził, broniąc jednak niektórych rozwiązań lub przetwarzając wersy ponownie. Oba osobniki się lubią. Spędziły we wspólnej przestrzeni twórczej kilka tygodni. Pomimo wrodzonej chęci do absolutnej dominacji artystycznej, oraz na przekór rozbieżnym rodowodom estetycznym – nie zagryzły się. Nadal leżą na boku, każdy na swoim własnym. Badania trwają.