Saga o Hrafnkelu, godim Frejra, to opowieść o silnym i dumnym człowieku, który zawsze był przekonany o swoim prawie do decydowania o losach innych ludzi. Jego pewność siebie wynikała z absolutnej wiary we wsparcie bogów, a zwłaszcza - w boga Frejra. Wiara ta graniczyła z fanatyzmem: Hrafnkel nie tylko wniósł imponującą świątynię i regularnie składał bogom hojne ofiary, ale posunął się nawet do zabicia pięknego młodzieńca, którego jedyną winą było to, że szukając zaginionych owiec swojego pana, ośmielił się dosiąść konia poświęconego bogu Frejrowi. Hrafnkel uznał, że jeśli nie ukarze sprawcy takiego świętokradztwa, straci wsparcie z niebios. Nie było to pierwsze morderstwo, którego się dopuścił, ale pierwsze, za które - tak się złożyło - musiał odpowiedzieć przed prawem. Hrafnkel, został ogłoszony banitą, pozbawiono go władzy i bogactwa, ale co najważniejsze - jego przeciwnicy zabili Konia Frejra i spalili świątynię. Po tym wydarzeniu Hrafnkel, równie zdecydowanie jak we wszystkim w życiu, wyrzekł się wiary w bogów. Co więcej - licząc teraz wyłącznie na siebie, zdołał odzyskać swoją pozycję, ponownie zdobyć bogactwo i władzę, a także z zimną krwią zemścić się na swoim prześladowcy.