Jak załatwić potwora z szafy? Po co brodatemu wujkowi trampolina? I ile rzeczy można zrobić z pudła po niej? Spytajcie Oskara i Idę! Nowa powieść Marii Parr, nazywanej „ norweską Astrid Lindgren”, ujmuje wartką akcją, ciepłem i humorem. W naszej wsi na szczycie wzgórza stoi duży czerwony dom. Tuż obok rośnie las, a wieczorem okna świecą żółto i przytulnie. Widzę to za każdym razem, kiedy wracam do domu z treningu piłki nożnej. W tym domu mieszka dwoje dzieci, Oskar i ja. Ida ma osiem lat, tajną kryjówkę pod drzewami i fantastyczny zmysł obserwacji. Ma też braciszka, Oskara, na którego musi ciągle uważać. Oskar – wesoły, bezpośredni i roztrzepany jak mało kto – zawsze mówi to, co myśli, strzela do liter i kocha dinozaury. Choć czasami okropnie działają sobie na nerwy, to nie mogą bez siebie żyć. No bo z kim, jak nie ze starszą siostrą, można wybrać się na rzeczne safari w betonowej rurze? I kto, jak nie młodszy brat, zdobędzie w Halloween najwięcej słodyczy, chociaż miał nie ruszać się z domu? To książka o wszystkich odcieniach bratersko-siostrzanej relacji. O miejscach, uczuciach i chwilach, które składają się na magię dzieciństwa. I o tym, że gdy rośniemy, świat wokół nas maleje. Maria Parr nie bez powodu nazywana jest „ norweską Astrid Lindgren”: miłośnicy „ Dzieci z Bulllerbyn” będą zachwyceni! Za książkę Oskar i ja autorka otrzymała Brageprisen, najbardziej prestiżową norweską nagrodę literacką. Powieść trafiła także na listę White Ravens – najlepszych nowości dla dzieci i młodzieży z całego świata – ogłaszaną każdego roku przez Międzynarodową Bibliotekę Młodzieżową w Monachium.