Zapraszam do świata poezji Marka Kubickiego. Przede mną kolejny tomik po „ Sercopisie”, „ Rozmowach serc”, „ Personifikacji czasu”, „ Listach z jawy do snu”, „…77 lat później” i , „ Myślach ... słowach… strofach…”. Przed oczyma tajemniczy tytuł „ Sonetissimo”. Kojarzy się z terminem muzycznym jak pianissimo czy też fortissimo, nakazującym wykonawcom wybrzmieć dźwięki odpowiednio bardzo cicho lub najgłośniej. Jednocześnie „ Sonetissimo” kryje w sobie dostojne słowo „ sonet”. Nie bez powodu Autor nadał swojemu tomikowi taki tytuł. Właśnie sonet jest tutaj głównym bohaterem. To on wybrzmiewa tu całą mocą kunsztu swojej formy i treści. Sonet jest bowiem kunsztowną kompozycją utworu literackiego, złożoną z czternastu wersów złożonych z dwóch tetrastychów (czterowierszy) i 2 tercyn (trójwierszy) lub trzech tetrastychów i dystychu(dwuwiersza) albo - jak w sonecie tercynowym - czterech tercyn i dystychu. W zależności od gatunku sonetu każda forma wymaga zastosowania odpowiedniego układu rymów, które nadają mu inny charakter muzyczności. W „ Sonetissimo” Marek Kubicki bawi się dźwiękami słów we wszystkich gatunkach tej formy – sonetem włoskim, francuskim, angielskim i niemieckim. Skrzętnie dobiera werbum tak, by nie tylko emanowało jakością treści, ale komponowało się muzycznie tworząc piękne rymy okalające, krzyżowe, dokładne czy niedokładne w swoich jedenastozgłoskowych i trzynastozgłoskowych wersach. Sonet staje się melodią duszy Kubickiego, jego przestrzenią, wyrażeniem postawy do otaczającego świata, jego poglądów na życie i poezję także. Lira serca Autora „ Sonetissimo” dźwięczy całym kalejdoskopem emocji, ale nade wszystko gra na strunach miłości do tajemniczej „ znajomej nieznajomej”, w których dominuje nostalgia za czymś co być może zdarzyło się w realiach, a być może stało się tylko wymysłem wyobraźni, czy marzeniem sennym. „ Wiem że moich wierszy nigdy nie przeczytasz, mimo, że wszystkie pisałem dla ciebie. Moja tęsknota w nich jak zdarta płyta miksuje słowa, a ty o tym nie wiesz. Wiem, że zgubiłem cię na Drodze Mlecznej, A naszą bliskość bezlitośnie przeciął Miecz Damoklesa z ostrzem obusiecznem W otchłani wspomnień, minutę przed trzecią. Odtąd bezdrożem samotny się snuję Jak puzzel, który nigdzie nie pasuje.” /Zgorzkniały lament/ Tęsknota wypełnia serce Poety bez granic. Pojawia się jednak wciąż nadzieja na spełnienie tego, o czym marzy. I ta nadzieją wyraźnie wybrzmiewa w „ Sonetissimo”. Dni beztroskiego szczęścia jeszcze nam się zdarzą..... Będzie tak radośnie jak już kiedyś było..... A świat zrozumie wreszcie, żeśmy zakochani /Tak będzie.../ W sonetach Markowych znajdziemy także refleksję nad otaczającym światem i rządzącymi nim prawami, z którymi nie zawsze się zgadza i buntuje przeciw zakłamaniu i podstępkom w stosunkach interpersonalnych. „ Obumarły już słowa zdolne rozum wskrzesić. Nikt od dawna nie wierzy w prawdy oczywiste Przywdziewamy nadzieję jak figowy listek, Kryjąc nagą moralność, jak speszone dzieci. Patrzę na wegetację biednej Matki Ziemi, Jak ją drąży od środka zidiocenia krater. Wierzę jednak w człowieka. Może cud się stanie.” /Majak/ „ Faryzeusze wiedzą jak namieszać w głowach, bo są bezpieczni póki są anonimowi, dla ich kruchego ego prawda się nie liczy. Ofiary chronią ich miast po prostu rozliczyć...... Więc jedno tylko możesz – odejść stąd bez słowa.” /Bez urazy/ „ Sonetissimo” jest też odniesieniem do postaw ludzkich i nadzieją na moc poezji oraz jej rolę w krzewieniu oczywistych wartości. „ Żyją marnym poklaskiem umysły spaczone Chełpią się nieprzerwanie pozorną wielkością Dając upust pierwotnym lękom i próżnościom. A ja patrzę pokornie na to dziwowisko, Które słabe umysły z rozsądku odziera i spazm szczery mnie wzbiera nad ludzką głupotą.” /Głos pokory/ „ Jeśli ten utwór miałby moc czynienia cudów...... Jeśli w prostocie myśli niósłby wam nadzieję ..... Potęgą słowa chronił przed bylejakością Stanowczy sprzeciw stawiał świata okrutnościom Jeżeli tylko utwór owy sprawi Być może wart jest, abyś innym go przedstawił.” /Sonet zmartwychwstających wartości/ Bezsprzecznie „ Sonetissimo” jest warte przedstawienia szerokiemu gronu Czytelników. Każdy z nich - wędrując drogą refleksji Poety i słuchając muzyki sonetów z pięknym i wartościowym przekazem treści – znajdzie nie tylko świat przedstawiony Marka Kubickiego wyrażony kunsztem literackim, ale też przestrzeń dla siebie, własnych przeżyć i refleksji. William Szekspir, Francesco Petrarka czy Richard Barnfield patrzą pewnie tam z wysoka z uznaniem soneciarstwa Marka Kubickiego. Józefa Michalska