Platan8-389-71100-183897110012004-01-01polaco (Polonia)382Softcover
Maria Teresa Historia panowania
KTKarol Tschuppik- 2004
- primera publicación
- 382
- páginas
- polaco
- idioma
- 1
- edición
Maria Teresa, — jedna z trzech ukoronowanych głów, obciążonych zbrodnią rozbiorów Rzeczypospolite}. Posłać historyczna nieprzychylnie zapisana w księdze żywota Narodu Polskiego, u* czuciowe zupełnie nam obca. A jednak! — Wydawnictwo nasze podjęło się uprzystępnienia ogółowi polskiemu znakomitego dzieła historyka austriackiego, którego nazwisko dzięki " Marii Teresie" powtarza wielojęzyczna krytyka europejska. Dziwna rzecz: Karol Tschuppik przystąpił do swej pracy pod Jarzmem obaw o swą doszczętnie okrojoną ojczyznę Austrię, przed ostatecznym pochłonięciem jej przez Pruso Niemcy. " Maria Teresa" jest donośnym głosem, którym ten patriota austriacki przemawia do swych najściślejszych rodaków i do całego cywilizowanego świata. Tschuppik maluje w barwnych obrazach dzieje schyłku „ cesarstwa rzymskiego, narodu niemieckiego", na którego czele przez kilka wieków słała wielka i potężna dynastia habsburska, i przedstawia kalejdoskop ciekawych stosunków międzynarodowych XVIII stulecia. Na tle walki o " austriacki kraj koronny" Śląsk, kreśli autor w mocnych zarysach narodziny antagonizmu habsburskoshohenzołlernowskiego, wywołanego przez drugiego Fryderyka, króla pruskiego. Przeciwstawia habsburskie dostojeństwo katolickie dynastii cesarskie, libertynizmowi „ oświeconego króla" luterańskiego kraju północnego, prawość wielkiej potomkini rasowego rodu panującego, niskości charakteru mieszańca po bardzo zanieczyszczonej 1inji antenatów, kulturę południowych Niemiec zorganizowaną w prastarej stolicy naddunajskiej, barbarzyńskiemu niewolnictwu niegermańskiego ludu nadbałtyckiego, Tschuppik nie zapomina wypomnieć twórcy podwalin pod nowe Niemcy bez Austrii. że — nie znał języka swego narodu! Mimo woli niewątpliwie, barwne opisy ruchów „ instrumentu wojennego" Fryderyka przywodzą na mysi hordy barbarzyńskich Teutonów wlewające się przed wiekami w północne granice imperium rzymskiego; mimo woli też zapewne przeciwstawia zarysowujący się rozkład idei wielka mocarstwowe] w centrum cywilizacyjnemu Niemiec południowych, w Austrii, — prężności wybijającego się do rzędu mocarstw światowych młodego, choć mniej kulturalnego, żywiołu pruskiego. Książka Tschuppika jest tendencyjną. Nie chcielibyśmy być źle zrozumiani: autor jest po niemiecku ścisłym i przedstawia o brany temat wyczerpująco, z nienagannym obiektywizmem. Tschuppik nie naciąga faktów, ani ich nie przekręca. Pragnie tylko przez stosowny historio=montaż uwypuklić ten łańcuch wydarzeń i faktów, który otwiera czytelnikowi oczy na ciągłość przebiegu bolesnego dla patrioty austriackiego procesu: przeciw starej, katolickiej, dostojnej dynastii cesarskiej, podniósł ramię niewierne i zaborcze, luterański książę regionalny. Walczył przeciw Habsburgom niesłusznie i nierycersko, uważając traktaty i zobowiązania za świstki papieru, uczciwość za słabość, przebiegłość za cnotę — i zwyciężał, zwyciężał... Przebiegając wreszcie po wierzchu dalsze dzieje waśni habsbursko=hohenzollernowskiej, autor wskazuje na proces wypierania Habsburgów z Niemiec i zajmowania ich miejsca przez Hohenzollernów, — a wreszcie napomyka tragedię Austrii. Tschuppik, jak rozbitek na resztce niezatopionego jeszcze wraku, patrzy i widzi jak z północy toczy się nowa złowroga fala, by zatopić do reszty niedobitka kulturalnej niemczyzny południowej. Tendencyjność „ Marii Teresy" przebija się głównie i niemal wyłącznie w wydaniu książki właśnie teraz, wobec rozgrywających się w Europie, zwłaszcza w Niemczech, wypadków, gdyż autor woła głosem ostrzegawczym do wszystkich kulturalnych Niemców — i do całego świata cywilizowanego. Ale ta regionalna, przeciwanszlusowa i antypruska tendencja Niemca południowego nie byłaby może dla polskiego czytelnika sama o tyle interesującą, by „ Marię Teresę" wydawać po polsku. Rozdziały tego dzieła czym innym pochłaniają uwagę polskiego miłośnika reportaży historycznych. Oto dzieje degeneracji patriotyzmu mieszczaństwa i szlachty górno- austriackiej i czeskiej, która z poza zasłony swego sobkowstwa nie widzi interesu kraju ojczystego i miast wystąpić z orężną obroną, składa hołdy sypiącemu złotem najeźdźcy! Niepodobna odpędzić wspomnień o Targowicy. A wojna śląska — te wieloletnie zmagania austriacko-pruskie. Wszak to walka o prakolebkę Polski, o najstarszą dzielnicę piastowską! Wreszcie rozbiory, tragiczny koszmar naszej przeszłości, dokonane w imię „ równowagi sil", za poduszczeniem i pod naciskiem pruskim, któremu poddał się odrodny syn prostolinijnej i uczciwej Marji Teresy, Józef (U),jako współregent monarchii austriackiej, był tym, który nie chciał dopuścić do ostatecznego rozbicia i wykreślenia z mapy Europy: niechrześcijańskiej Turcji. Na zdruzgotaną militarnie Portę dybała bowiem jej pogromicielka Rosja. Turcja zatem ostała się, a za jej ratunek Polska złożyła, ze siebie niedobrowolną ofiarę, Oto sens wywodów Tschuppika, na tak bardzo bliski uczuciom polskim temat.
Ediciones
1 edición · ordenar: más recientes
Platan8-389-71100-183897110012004-01-01polaco (Polonia)382Softcover