" Człowiek najczęściej rozmawia z samym sobą. Ta wewnętrzna dyskusja kształtuje nasze poglądy, podejście do różnych spraw oraz ugruntowuje przekonania. I często bywa tak, że największy wpływ na to wszystko ma nasze wewnętrzne wyobrażenie, nie fakty. Tak to już jest, że jesteśmy jako ludzie bardziej emocjonalni niż racjonalni" – to wnioski do jakich doszedł główny bohater książki Nonkonformista. Historia dzieje się na początku XX wieku w niewielkiej śląskiej wiosce w monarchii Austro-Węgierskiej. Paul, który jest wójtem tej miejscowości czuje, że jego rola nie może już dłużej ograniczać się do spraw czysto urzędowych. Dostrzega jak łatwo ludzie wokół, poprzez wyobrażenia, niszczą się nawzajem. Konflikty narodowościowe, religijne, rodzinne albo zwykła pogarda oparta na statusie społecznym bądź materialnym to chleb powszedni. Paul stara się zrozumieć jakie wyobrażenia rodzą w ludziach skazy prowadzące do krzywd. Ma w tym konkretny cel. Wie, że nie zmieni świata, jednocześnie rozumie, że może mieć wpływ na jednostki. Jego poszukiwania doprowadzają go do najróżniejszych osobowości i ludzkich cech żyjących w zatęchłych wiejskich chatach, eleganckich austriackich kamienicach i w samym pałacu cesarza Franciszka Józefa. Czy na świecie, w którym do I wojny światowej pozostało zaledwie 7 lat, uda się nauczyć szacunku do odmienności? Czy uda się nauczyć wydobywania z ludzi tego co najlepsze? I czy uda się oduczyć osądzania i strachu przed innością?