Kiedy chodzi o władzę i stanowiska, ludzie potrafią być bezwzględni. To, co wydaje nam się czarne lub białe, w rzeczywistości okazuje się przyjmować różne odcienie szarości. Tak było już przed wiekami, tak jest i teraz, i niestety mało prawdopodobne, że coś się pod tym względem zmieni… „ Niepamięć” to opowieść z czasów, gdy ludzie dopiero poznawali siłę prochu strzelniczego… Jednak kontynent zamieszkany był wówczas nie tylko przez ludzi… W świecie tym żyli obok siebie ludzie, orkowie, elfy, krasnoludy i jeszcze kilka innych, mniej znanych, ras. To, że żyli obok siebie, wcale nie znaczy, iż nie toczyli wojen… A i na własnym podwórku bywało różnie. Zatapiając się w tej opowieści, warto się nastawić, że wkraczamy do innego świata, niż ten, który znamy – to świat magii, gdzie artefakty, bogowie, magowie i inne dziwne stwory, o których istnieniu zapewne niewielu wiedziało, pojawiają się na porządku dziennym. Powieść ma budowę klamrową. Na początku poznajemy dziwnego starego człowieka, który samotnie siedzi przy ognisku, odwiedza go mroczne dziecko w towarzystwie ogromnego wilka i zaczynają rozmawiać… O czym? Ta rozmowa jest niezwykle tajemnicza… Następnie przenosimy się do Aedhen, które jest królestwem orków. Rozpoczyna się krwawy przewrót i zamach na królewską rodzinę. Jednak król, wraz z Ahrefem – będącym niedoświadczonym, młodym magiem, i gwardzistą Hefnarem wydostaje się z oblężonego zamku i wyruszają na tułaczkę, ukrywając swoją tożsamość i poszukując sojuszników, którzy udzielą im schronienia i wsparcia. Ich podróż obfituje w wiele niebezpieczeństw, niespodziewanych zdarzeń i zwrotów akcji. Na horyzoncie pojawia się również wątek miłosny, ale nie byle jaki, bo Valareha, to niebagatelna kobieta… Sprytem i kunsztem walki może konkurować z najlepszymi, ale w głębi serca wrażliwa z niej istota. Każdy nowy dzień przynosi kolejne wyzwania, a drogi bohaterów krzyżują się niejednokrotnie. Dokąd zaprowadzi ich ta ciekawość, dociekliwość i chęć pomocy?