Kawa się rozlała, a wraz z nią świat ujrzał „ Manekin” Grzegorza Legawskiego. Złożony z siedmiu cykli tomik poezji zawiera wewnętrzne przeżycia autora – zarówno trudne oraz bolesne jak i te piękne. Godzinami można próbować odkrywać tajemnice znajdujące się między słowami, a podczas tego procesu odnajdywać w wersach części samego siebie. „ liczy się tylko że pociąg przyjedzie zabierze mnie gdziekolwiek” („ Poetica omnibus idem”, Grzegorz Legawski) Poeta zabiera ze sobą pociągiem czytelnika na niepowtarzalną przygodę, która skłania do przemyśleń, zostaje we wspomnieniach na zawsze, a co jakiś czas przypomina o sobie pojedynczym podmuchem wiatru, po czym nie sposób do niej nie wrócić. Zbiór wierszy jest wybrany w wyjątkowy sposób przez krytyczne i surowe oko debiutanta. W utworach bezpośredniość przeplata się z delikatnością, cierpienie z miłością. Siedemnastoletni artysta pokazuje różne oblicza młodości, która nawiedza każdą ze stron książki. Wielokrotnie odwołuje się także do bliskich jego duszy autorów i ich słów. „ Manekin” nie jest już dłużej bezwładną kukłą. Ożywa pod wpływem zaciekawionego i pełnego zrozumienia wzroku odbiorców. Zostaje odsłonięty, okazując w pełni swoją wrażliwość i inteligencję. Pozostawia po sobie dziedzictwo, którym wszyscy są zszokowani. Jest gotowy rozpocząć przedstawienie. A Ty, czytelniku, czy znajdziesz odwagę, żeby do niego dołączyć? (Maria Żądło)