Umberto Eco, zachwycony opowiadaniami, które składają się na tom niniejszy, zauważył w poświęconym Riottcie eseju, że gdy jakiś dziennikarz, w dodatku utalentowany, pragnie zostać pisarzem, mogą mu się przytrafić dwa nieszczęścia: albo dalej czytać się go będzie jak dziennikarza, albo nie będzie się go czytać wcale. Riotta, który w świat literatury wkraczał bez kompleksów niższości, uniknął jednego i drugiego, wyrafinowany pisarski talent łącząc szczęśliwie z dziennikarską intuicją i zamiłowaniem do tematów z pierwszych stron gazet. W " Końcu sezonu" czytamy m. in. o terrorystach, mafii sycylijskiej, byłym agencie Stasi wplątanym w tajemniczą historię już po zburzeniu berlińskiego muru, a także o pisarzu, bardzo łagodnym człowieku, który pewnego dnia poderżnął żonie gardło brzytwą. Opowiadania te - pisze Eco - to " wspaniała mikstura z przyjemności i cierpienia. Z przyjemności, bo autor potrafi budować zajmującą intrygę z drugim, a czasem nawet trzecim dnem. Z cierpienia, bo czytamy o doświadczeniach, wobec których wciąż pozostajemy bezsilni i przerażeni.